Geoblog.pl    fly4fun    Podróże    Doha, Qatar    03/NOV/2009
Zwiń mapę
2009
06
lis

03/NOV/2009

 
Katar
Katar, Doha
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 0 km
 
Przyleciałem do Doha ok. północy lokalnego czasu. Pierwsze co mnie zadziwiło, to ilość kontroli i skanowania bagaży, nawet przy wejściu do hotelu (Marriott), jest skaner bagażu i bramka z wykrywaczem metali. Oczywiście pierwszy problem- waliza o wymiarach 800x500x350 mm wypełniona po brzegi narzędziami. Po 15 minutach tłumaczenia beżowym przyjaciołom jestem przy kontuarze i mogę się zameldować. To znaczy nie mogę, bo dostaję do podpisania formularz z danymi mojej żony, która ma przyjechać następnego dnia. Kolejnych 10 minut i w końcu pokój.
Gorąca kąpiel, rozpakowywanie walizek z telewizorem w tle. Tu następuje miła niespodzianka- kanał 31- VIVA Polska. Niezbyt ambitnie, ale zawsze po Polsku :-)
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
fly4fun
Sebastian Celiński
zwiedził 0.5% świata (1 państwo)
Zasoby: 5 wpisów5 0 komentarzy0 0 zdjęć0 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróże
06.11.2009 - 09.11.2009